Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
67 postów 724 komentarze

Chwila Prawdy i Sumienia

Alfax - Refleksje i własne niezależne poglądy. NIE KAŻDY NIEWIDOMY JEST ŚLEPY tak jak NIE KAŻDY WIDOMY JEST WIDZĄCYM《 PRAWDĘ》Tematy dotyczące nas ludzi a także wszechświata. ☆ ◇ ☆ Każdy ma prawo krytykować, oby to była merytoryczna krytyka

☆ Inne ŚWIATY ☆

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nobel dla odkrywców planet w innych układach słonecznych.

Nagroda Nobla za odkrycie, że w bezgranicznym kosmosie roi się od planet.●

 Wiemy na pewno, że nasze słońce nie jest jedyną gwiazdą wokół której krążą planety, odkąd szwajcarski Michel Mayor i Didier Queloz odkryli pierwszą „egzoplanetę” w 1995 roku. To oni w 2019 roku otrzymali w końcu za to osiągnięcie połowę Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.●

 Didier Queloz i Michel Mayor odkryli pierwszą egzoplanetę w 1995 roku. ●

 Nagroda Nobla; niby nic dziwnego w tym odkryciu, jednak wówczas koledzy naukowcy z dziedziny astrofizyki prawie im nie wierzyli. Był to październik 1995 r., A na konferencji młody doktorant Queloz i jego superwizor Mayor ogłosili, że znaleźli planetę pięćdziesiąt lat świetlnych od Ziemi, w konstelacji Pegasi Gwiazda 51. Ale jakiego rodzaju jest ta planeta?... . ●

  Omawiana planeta krąży wokół swojej gwiazdy w ciągu czterech dni, jest dwadzieścia razy bliżej niej niż Ziemia od Słońca i musiała być rodzajem Jowisza, gigantycznej kuli gazowej setki razy większej od Ziemi. Niemożliwe, oceniło to wówczas wielu naukowców. Może byłby to znowu błąd pomiaru ?, mówiono. Bo przecież jak często popełniono go w poprzednich latach. ●

  Jednak w kolejnych latach stopniowo stawało się jasne, że pomiar Mayor'a i Queloz'a był rzeczywiście poprawny. I tym razem udowodniono: że najwyraźniej nasz układ słoneczny, z małymi skalistymi planetami w środku i dużymi gazowymi gigantami znacznie dalej od słońca nie jest wyjątkiem we wszechświecie. „Dowiedzieliśmy się, że różnorodność układów planetarnych jest ogromna”, mówił astronom Ignas Snellen (Uniwersytet Leiden), kilka tysięcy odkryć egzoplanet nastąpiło nie co później. „A Queloz i Mayor otworzyli tę dziedzinę badań i dziś są już dowody. Naprawdę dobrze, że otrzymali tę nagrodę. ”Druga połowa nagrody jest dla amerykańskiego Jamesa Peeblesa, który wykonał ważną pracę teoretyczną na temat ewolucji wszechświata... . ●

 Sposób, w jaki to osiągnęłi Szwajcarzy, był wyjątkowo genialny: nie widzieli danej planety. Zamiast tego duet zbadał kolor gwiazdy, aby odkryć, że gwiazda robi się nieco bardziej niebieska raz na dwa dni, a nieco bardziej czerwona raz na dwa dni. Znak, że widziana przez nas gwiazda zmienia kolor. Ponieważ czerwony oznacza, że gwiazda oddala się bardziej od nas, tak że jej fale świetlne są nieco rozciągnięte, a niebieskie dokładnie odwrotnie. Wynika to z faktu, że duża planeta przyciąga gwiazdę, konkludowali Queloz i Mayor. ●

  Nastąpiło wiele odkryć innych egzoplanet, znalezionych przy użyciu wszelkiego rodzaju innych wyrafinowanych metod. Teraz jest jasne, że wszechświat jest pełen planet: wokół gwiazd obowiązuje zasada, że ​​istnieją również planety. Ponadto, istnieją całe klasy planet, które były jeszcze do niedawna nieznane. Takie jak „super-ziemie” i „mini-Neptun”, formaty pośrednie, które nie występują w naszym Układzie Słonecznym.●

 JESTEŚMY TYLKO GRANULAMI CUKRU W KAWIE KOSMICZNEJ, powiedział jeden z odkrywców. ●

 Niezwykła scena w trakcie ogłoszenia Nagrody Nobla: członek Komitetu Nobla Ulf Danielsson chwyta przezroczysty szklany kubek i nalewa sobie filiżankę kawy. ● Następnie mówi, że kawa to „ciemna energia”, tajemnicza siła, która zajmuje około 69 procent wszechświata. Mała chmura mleka: to jest „ciemna materia”, domniemana, ale niewidoczna masa, która wywiera dodatkową grawitację na galaktyki. Składa się z niej ponad jedna czwarta wszechświata. ●

  Następnie Danielsson dodaje trochę cukru. Wyjaśnia, że ​​to wszystko, co widoczne - gwiazdy i planety wokół nas.

 Z tego składa się zaledwie 5 procent wszechświata.●

Urodzony Kanadyjczyk James Peebles (1935) pracował w latach 60. i 70. na matematycznych podstawach, na których opierają się te spostrzeżenia. Praca teoretyczna, ale bezcenna: w ten sposób Peebles pokazał, jak można odczytać z temperatury wszechświata, jak rozwijał się kosmos w ciągu ostatnich czternastu miliardów lat. W rezultacie kosmologia stała się „dojrzałą gałęzią naukową”, zgodnie z opinią Komitetu Nobla.●

 „Nasza praca pokazuje wielką siłę nauki. Ale także jej ograniczenia" - mówił Peebles. ●

  Życie na planecie Ziemia nie jest wyjątkiem we wszechświecie a także ludzkość nie jest jedynym wyjątkowym inteligentnym stworzeniem w kosmosie. Dziś już jedno jest pewne, że my, że nasza Ziemia, nasze Słońce nasza Galaktyka w tym ogromnym universum jesteśmy jedynie kryształkiem cukru lub jak kto woli, ziareńkiem piasku... .●●●.

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Troszkę odbiegam od tematu ale tylko troszkę.
    NASA przyznaje, że zmiany klimatu zachodzą z powodu zmian na orbicie słonecznej Ziemi, a NIE z powodu SUV-ów i paliw kopalnych.
    https://www.naturalnews.com/2019-08-30-nasa-admits-climate-change-not-caused-by-suvs-fossil-fuels.html
  • S.F. czy Real ...
    Ciekawe. ... https://m.youtube.com/watch?v=SCON3zJYqD0

    S.F. ? czy Real ? A może jednak mamy gości ? z innego wymiaru ?... .

    Niech każdy ma prawo wyciągnąć własne konkluzje, bez obrazania innych.

    Pozdrawiam ☆: 》》》
  • @fretka 21:13:37
    Od milionów lat na planecie Ziemia zachodziły drastyczne zmiany klimatu i nie było wówczas przemysłu ani spalin samochodowych czy innych zanieczyszczeń. Ofszem, obecnie poziom zanieczyszczeń spowodowanych przez cywilizację jest ogromny, ma napewno negatywny wpływ na nasze zdrowie i ciężkie związane z tymi zanieczyszczeniami choroby. Ale nie tak bardzo na ocieplenie lub zlodowacenie. Bo te procesy tak jak już wspomniałem zawsze cyklicznie istniały. Ludzkość może naturalnie je przyśpieszyć i z intensyfikować. Polecam szczególnie mniej marnotrastwa surowców na broń do zabijania, mniej wojen, mniej wybuchòw, mniej podpalania pół naftowych i z gazem i mniej manewrów wojskowych a to już będzie dużą ulgą dla klimatu.

    Pozdrawiam :)
  • @Alfax 21:31:43
    Największe spustoszenie na zdrowie współczesnego człowieka czyni śmieciowe jedzenie. Żadna wojna tyle nie zabija co choroby układu krążenia i rak.
    Również pozdrawiam ;)
  • O wszechświecie
    https://m.youtube.com/watch?v=rcQiLAktC-M
  • @fretka 22:00:12
    Dziwne ale prawdziwe. W Japonii jest najwięcej stu latków i średnia życia wysoka. A żywność tam jest częściowo z syntetycznych komponentów, powietrze skażone nie tylko spalinami ale też promieniowaniem.

    Może to są już mutańcy.
  • @Monaco 03:07:34
    Albo są to mutanty ?
  • @Monaco 03:07:34
    Bo ryby jedzą i długo żyją.
  • @ Autor, All
    No jak? Przecież Ziemia jest płaska, niebo to szklana kopuła, na niej rozmieszczone są gwiazdy, Słońce i Księżyc. Wszystko kręci się wokół Ziemi, i jeśli ktoś za daleko pojedzie, to dojdzie do krawędzi Ziemi i może spaść.
    A jak już ktoś widzi ufo i ufoludków to znaczy, że widzi demony... :

    https://gloria.tv/post/hM7jooDEWju62z4H11i9CJsoP

    I co teraz? ;-)

    5*
  • @fretka 21:13:37
    "...NASA przyznaje, że zmiany klimatu zachodzą z powodu zmian na orbicie słonecznej Ziemi, a NIE z powodu SUV-ów..."

    Auuuu! :-)

    https://www.youtube.com/watch?v=u4lFP3XV70Q

    @--->>>>>--------------------
  • @zbig71 03:44:32
    "Bo ryby jedzą i długo żyją."

    A'la Fuku.... ;-(

    Pozdro!
  • @ Autor, All
    Coś w temacie można znaleźć na kanale Kosmiczne Opowieści.
    Filmy są krótkie (ok.10 min) ale konkretne i wsparte źródłami
    Dla mnie najbardziej odjechany był odcinek o kamieniu Benben:

    https://www.youtube.com/watch?v=2p7M4YZh7PU

    Dużo dłuższe (zwykle ponad 2 godziny) są już debaty ufologiczne i (nie)kontrolowane w radiu paranormalium.

    Krótsze i na różne tematy są Polaraxy, Pola Bitwy i Paralksy Chrisa Miekiny.

    Interesujące tematy mają też na swoich kanałach Łukasz Kulak i Witold Zalewski (Zalwit).
  • @Alfax 21:31:43
    "Polecam szczególnie mniej marnotrastwa surowców na broń do zabijania, mniej wojen, mniej wybuchòw, mniej podpalania pół naftowych i z gazem i mniej manewrów wojskowych a to już będzie dużą ulgą dla klimatu."

    A co wtedy z "agresją Rosji", hę... ? ;-)
  • @Jasiek 05:26:25
    Chris Miekina jest spoko.
  • @zbig71 05:29:34
    W ogóle cała ta tematyka z pogranicza kosmosu, teorii spiskowych, historii i obcych cywilizacji jest odjechana.
    Można to traktować jako odskocznię, ale czasem niesamowitych rzeczy można się dowiedzieć.
    Chyba niedługo zrobię jakiś wpis.
    Mam wstępny pomysł :-)
  • @Alfax 21:14:10
    "S.F. ? czy Real ? A może jednak mamy gości ? z innego wymiaru ?... ."

    W temacie jest skala Kardaszowa. Na ostatnim stopniu rozwoju cywilizacyjnego jest możliwość kreowania wszechświatów :-)
    Jakże żałośnie wyglądają wtedy stany umysłowe tych robiących wojny o surowce...

    My, Ziemniaki nie weszliśmy jeszcze na stopień pierwszy...
    No chyba, że istnieje gdzieś u nas uciekająca cywilizacja.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Niko%C5%82aj_Kardaszow
  • @Alfax 21:31:43
    Fajna notka.

    Ja byłbym zadowolony, gdyby tak jeszcze ktoś mi wyjaśnił jak powstała (powstaje) przestrzeń w której te gwiazdy istnieją.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:01:50
    Dobre pytanie. Przestrzeń czas a w tym pola elektromagnetyczne.
    To jest fundament całej reszty.
    Dowodem pośrednim jest fakt że całą fizykę można opisać czterema
    parametrami (jednostkami) m, s, V, A
    lub jak kto woli m, s, qe, qm
    qe ładunek elektryczny, qm ładunek magnetyczny
    gdzie qe*qm=h gdzie h to stała Plancka
    gdzie qe [As] a qm [Vs]

    To fascynujące relacje warto by je po drążyć.
    Te cztery "wymiary" czyli jednostki opisują wszystko w Fizyce.
    cała reszta to wartości pochodne.
    masa wcale nie jest wartością pierwotną a tylko pochodną elektrodynamiki (zasada przeciwdziałania pól indukowanych).
  • @Jasiek 05:27:29
    PROSZĘ popatrz choć jednym okiem na ahmerykę, i agrasjə USA .
    Yankee's stoja już u granic Rosji a nie jest przyjacielu tak całkiem odwrotnie że to Rosja otoczyła szatany ahmeryki i zrujnowała Irak,Syrię, Afganistan, Jugosławie, Ukrainę i cały Bliski Wschód. I przypominam jeszcze Wietnam.
  • @Oscar 07:46:10
    Wspaniałe, a co na temat fizyki kwantowej? 
    I powstaniu czegoś z niczego? 
    A skąd lub z czego powstało nic? 
    By wogóle mogło powstać coś? 

    Dlaczego istnieje Wszechświat?
    Dlaczeg istniejemy my?
    Dlaczego jest coś w miejsce nic?

    Polecam ten wykład. 

    https://m.youtube.com/watch?v=zORUUqJd81M 

    Success :)
  • No dobrze - to kto
    da głowę, że Kosmos, który nas otacza - to nie jest jeden - powtarzam jeden - atom np. wodoru czy tlenu lub dowolnego pierwiastka? Każdy atom dowolnego pierwiastka - to jest odrębny kosmos dla istot w nim żyjących.
    Wniosek?
    Wiemy, że nic nie wiemy.
  • @Monaco 07:50:20
    Ależ oczywiście. Dlatego zwrot "agresja Rosji" dałem w cudzysłów.
    Dla mnie jest to zbitka słowna z tej samej grupy co "mowa nienawiści".
    I adresowana mniej więcej do odbiorców na tym samym poziomie (niedo)rozwoju umysłowego.

    Pozdro!
  • @demonkracja 08:29:49
    "...kto da głowę, że Kosmos, który nas otacza - to nie jest jeden - powtarzam jeden - atom np. wodoru czy tlenu lub dowolnego pierwiastka?"

    No bo to wtedy byłby... kingsajz w Szuflandii ;-)
  • @Jasiek 09:28:51
    ------------
    "No bo to wtedy byłby... kingsajz w Szuflandii ;-)"
    ------------
    Świat w wymiarze makro i mikro nie jest poznany ani w ułamku procenta. Dlatego każdy atom jak najbardziej może być kosmosem dla istot w nim żyjących - i tyle.
  • @demonkracja 08:29:49
    Jedno wiemy, że jesteś my grą inteligentniejszych ISTOT STWÓRCÓW od nas , coś w rodzaju gry " General Big Alert " tylko w ogromnej skali.
    I muru głową nie przebijemy by kiedykolwiek odpowiedzieć na pytania, skąd i dlaczego i po co i jaki to ma sens ?
  • @Jasiek 09:25:38
    Problem w tym że "odbiorców na tym samym poziomie (niedo)rozwoju umysłowego" jest tu na forum i w Polsce i nie tylko w Polsce multi a nawet więcej niż multimedialnych upośledzonych, chorych kreatur niestety.
  • @demonkracja 09:43:12
    Nasz żywot jest nano frakcją istnienia w skali wszechświata, można powiedzieć że nas nie ma.
    Ale próbujemy zaistnieć chociaż czy tak faktycznie to my istniejemy ?
    tu i teraz a w równoległych światach ?
  • @demonkracja 09:43:12
    "Dlatego każdy atom jak najbardziej może być kosmosem dla istot w nim żyjących - i tyle."

    Zgadza się - może. I dla tego to co dla nas jest milimetrem, dla innych, mniejszych, może być... parsekiem, a nasz parsek dla innych, większych, ich milimetrem. I tak nieskończoną ilość stopni w każdą ze stron...

    Pozdro!
  • @Monaco 09:44:25
    ---------------
    "Jedno wiemy, że jesteś my grą inteligentniejszych ISTOT STWÓRCÓW od nas , coś w rodzaju gry " General Big Alert " tylko w ogromnej skali."
    ---------------
    Tak - a ta swoista gra może odbywać się na wielu coraz wyższych poziomach.
  • @Monaco 09:52:11
    Masz rację. Stanowczo za dużo.
    Ze swojej strony mogę się przyznać, że mi się oczy otworzyły kiedy okazało się, że nie było "broni masowego rażenia". Potem okazało się ile milionów ludzkich istnień pochłonęło to kłamstwo.
    W momencie ataku na dwie wieże, mówiono, że rozpoczął się wiek walki z terrorystami. Od momentu kiedy się dowiedziałem, że BMR nie było (a informowało o tym nawet WSI) już wiedziałem, że będzie to wiek kłamstwa. Wyszła też sprawa WTC7 a niedawno Uszi mówił o liczbach 9/11.... Pomiędzy 9 a 11 powinna być 10 - w kabale to symbol Boga. A w tym zestawieniu go nie ma.
    Wspomniany przeze mnie Ch. Miekina zapytał jak stara może być kabała. Pozornie wydaje się, że tak stara jak judaizm, ale... wg schematu drzewa życia stoją też 3 najważniejsze piramidy, a sam atak 9/11 przeprowadzono tak aby i ten schemat zniszczyć. I nie sądzę, żeby to był przypadek. Zatem raczej ma rację Szanowny Demonkracja pisząc, że gra toczy się na bardzo wysokim poziomie.
  • Alfax - Refleksje i własne niezależne poglądy.
    Te poglądy są niezależne nawet od własnego rozumu, co?

    „Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.” Marshall McLuhan

    „Trudno jest uwolnić głupków z łańcuchów, które szanują”

    Jedna z najsmutniejszych lekcji płynących z historii ludzkości brzmi: Jeśli oszukiwano nas przez wystarczająco długi czas, to mamy tendencję do odrzucania jakichkolwiek dowodów na występowanie tego oszustwa. Nie jesteśmy zainteresowani odnalezieniem prawdy. Oszustwo nas pochłonęło. Po prostu zbyt bolesne byłoby przyznanie się nawet przed samym sobą, że zostaliśmy oszukani. Carl Sagan

    Mariusz Szczytynski’s Videos

    Niebocentryzm - Teocentryzm, prezentacje Video. Wszystkie Filmy/prezentacje dostępne są pod adresem poniżej:

    http://vimeo.com/mariuszszczytynski

    A czym jest niebocentryzm?, to w zasadzie ....Teocentryzm, w biblijnych niebiosach niebios znajduje się Bóg Stwórca wszystkiego i dający życie wszystkim istotom. Jest niedostępny przez istnienie transformacji przestrzeni.
    Podsumowując : heliocentryzm ( z życiem na zewnątrz) likwiduje istnienie Boga i zamienia go na słońce (diabła) a Teocentryzm pokazuje gdzie on jest i jak cały wszechświat funkcjonuje , dzięki ....Niemu.
    Jestem doskonale zorientowany, że dowody na Teocentryzm są niezwykle miażdżące dla władz, szkolnictwa, olbrzymiej gałęzi wiedzy, jaką jest astronomia oraz dla najważniejszego czynnika w kwestiach astronomicznych, NASA. Cierpią na tym uniwersytety, naukowcy, niemal cała nauka z geografią, historią i oceanografią okazują się stekiem banalnych kłamstw.
    Udowodniony Teocentryzm to zupełna masakra światowej nauki i oświaty, bolesny atak na jakąkolwiek ich wiarygodność, podkopaną skutecznie, poprzez udowodnione bezspornie, sfałszowane podróże kosmiczne Apollo i ostatnio żenujący wysiłek rzekomej wyprawy Chin na księżyc.
    Świat się budzi ze snu kłamstw a Heliocentryzm, czyli otwarty satanizm, jest w tym przypadku zupełnie znokautowany.
    Heliocentryzm to największe kłamstwo, jakie przeprowadziły władze i media w całej historii ludzkości.
  • Wewnętrzny kosmos - Niebocentryzm, Teocentryzm_1
    Od dziecka obserwowałem świat, naturę, zwierzęta, gwiazdy i często nasuwały mi się pytania: Jest nasz świat rzeczywiście tak zbudowany jak nam to nauka przekazuje, jesteśmy absolutnie sami w tym olbrzymim uniwersum, a jeżeli tak, to dlaczego i za co nas taka kara spotkała? Te pytania często zganiały mi sen z powiek, a najbardziej dobijał mnie fakt, iż nikt nie potrafił mi na nie sensownie odpowiedzieć. Udałem się więc w drogę, w drogę do źródeł prawdy. Przeczytałem wiele książek i prac naukowych, które podejmowały odważną próbę wytłumaczenia fenomenu naszego istnienia, powstania, oraz budowę wszechświata. Niestety, po przeczytaniu wielu z nich dochodziłem do wniosku, iż wszystkie one prowadzą w ślepą uliczkę, z której trzeba jak najszybciej zawrócić i zacząć poszukiwania na nowo. I tak upłynęło mi na tym wiele lat, aż do momentu, gdy pewnego dnia natrafiłem na pewną teorię, teorię która dała mi w końcu odpowiedź na wiele moich pytań, a jest nią teoria wewnętrznego kosmosu, lub jak kto woli teoria wewnętrznej galaktyki.
    W przeciwieństwie do kopernikowskiego modelu wszechświata istnieje wiele dowodów na to, że żyjemy wewnątrz ziemskiej galaktyki. Teoria wewnętrznego kosmosu nie istnieje od niedawna, lecz była powszechnie znana już w starożytnych kulturach i narodach. W południowej części Mezopotamii i nad Zatoką Perską istniało państwo Sumer. Do dziś nie wiadomo, kiedy i skąd przybyli jego mieszkańcy – niezwykły, tajemniczy lud dysponujący już wówczas niesamowitą wiedzą o kosmosie, wyprzedzającą współczesne odkrycia – niestety przez naukę całe wieki ignorowaną, a wziętej dopiero na serio po wysłaniu sond NASA w przestrzeń kosmiczną w latach 70tych, które dostarczyły pierwszych zdjęć planet układu słonecznego w kolorze – potwierdzających w 100% sumerskie przekazy.
    Z wielu teorii się wyśmiewano i z tej na pewno też wielu wyśmiewać się będzie. Ale trzeba w końcu z cała stanowczością powiedzieć, że: paręset lat temu obecny model wszechświata powstał w głowach astronomów, a bazuje tylko i wyłącznie na obserwacjach z Ziemi oraz obliczeniach matematycznych, które są tylko modelem matematycznym, czyli są relatywne i nie muszą wcale pokrywać się z rzeczywistością!. Sam Einstein powiedział kiedyś: Jak długo rzeczywistość opiera się na matematyce, nie można być pewnym tego, że ona opiera się na rzeczywistości. Co nie oznacza nic innego, jak tylko to, że natura jest nieprzewidywalna i jak długo rzeczy będą tłumaczone wzorami matematycznymi, tak długo nie można będzie pewnych zjawisk jasno zdefiniować. Model matematyczny jest tylko modelem, którego nie można w żadnym przypadku przyjąć za rzeczywistość! Niestety wielu naukowców podchodzi do tego zagadnienia bardzo powierzchownie i nieodpowiedzialnie. W badaniach swych otrzymują pewne wyniki, a niedokładności swych badań często nie potrafią sami wyjaśnić i aby uwierzytelnić je, wprowadzają tzw. błąd pomiarowy. Moim skromnym zdaniem, to nie jest żaden błąd pomiarowy, to jest świadome wypaczanie nauki i wprowadzanie ludzi w błąd i to często na długie, długie lata!
    Wewnętrzny model wszechświata jest sam i sam w sobie jedną wielką harmonią wszelkich procesów występujących w naturze, niepotrzebującym żadnych modeli matematycznych, aby móc jego budowę i powstanie zrozumieć. Ale najzabawniejszy w tym wszystkim jest fakt, że świat nasz zbudowany jest tak, że prawa fizyki obowiązują w obydwu przypadkach jednakowo, co niestety czyni model matematyczny Kopernika za podstawę wszelkich nauk o budowie wszechświata, gdyż on był pierwszy. Wszystkie niedociągnięcia i niedokładności modelu heliocentrycznego są sprytnie tuszowane teoriami uzupełniającymi, a resztę się po prostu przemilcza.
    W przypadku wewnętrznego kosmosu odwraca się wszystko i zamyka w kuli, gdzie proporcje są odpowiednio mniejsze(realne), a w drugim przechodzą do dymensji tak niewyobrażalnych, że owe mierzone są w miliardach lat świetlnych. Dawno zaobserwowany i potwierdzony przez naukę fakt, że czym bardziej oddalamy się od Ziemi tym prędkość statków kosmicznych maleje, nauka ta nie jest w stanie tego fenomenu jasno wyjaśnić. Prędkości światła w kosmosie do tej pory nikt nie potrafił, lub nie chciał zmierzyć, co wiele rzeczy by w końcu wyjaśniło.
    Największym błędem popełnianym przez naukę jest przekonanie, że prędkość fali elektromagnetycznej w próżni i wynikająca z tego stała fizyczna wynosi c=299792458 m/s. Zagłębianie się w istotę teorii względności nie rozwiązuje tej kwestii, wprost gmatwa sprawę i oddala od zasadniczego tematu.
    By nie być źle zrozumianym dodam, że dzisiejsza nauka nie odrzuca tej możliwości.
    Ewentualna zmienność prędkości światła może mieć niebagatelne znaczenie kosmologiczne, świadczyć może o takiej lub innej topologii Wszechświata, o takim lub innym kierunku jego rozwoju. Może mieć tez kluczowe znaczenie filozoficzne.
    Pewien rosyjski naukowiec zbadał, iż wiązka lasera skierowana pionowo w niebo traci znacznie na prędkości, a więc zachowuje się degresywnie. Dlaczego milczy się na ten temat, dlaczego jest tak ciężko dotrzeć do wyników wielu prac naukowych, które ujawniły by wreszcie tą straszną pomyłkę astronomów z przez setek lat, który tak naprawdę jest zwykłym modelem matematycznym, powstałym w omylnych głowach ludzkich, całkowicie mijającym się z rzeczywistością – a który nigdy i w żaden sposób nie został udowodniony i udowodniony nie będzie, gdyż udowodnienie jego jest w chwili obecnej niemożliwe.
    Dla mnie Wszechświat to jeden wielki organizm, który łączy energia a nie obiekty super odseparowane od siebie(separacja to główny problem nauki). Teoria względności rzeczywiście wszystko komplikuje, gdyby założyć, że światło zwalnia ale obserwator tego nie odczuwa nie było by zabawy z czasem i przestrzenią, a wygięcie czasoprzestrzeni jest ciekawe pod warunkiem, że znamy się na skomplikowanej matematyce, która też niczego nie tłumaczy. Wiele osób mówi, że teorie względności można potwierdzić z dużą dokładnością, wszyscy się z tym zgadzają, poza samym Wszechświatem. No ale przecież na podstawie niezmiennej c opracowaliśmy tyle „wspaniałych” teorii, jak choćby teoria względności.
    Ale ludzka natura jest już taka, że jeżeli człowiek uczęszczał do szkół, zrobił maturę a potem wyższe studia, to z wygodnictwa i konformizmu nie zastanawia się już więcej nad tym, że według dzisiejszych praw fizyki, co jest udowodnione, bąk nie mógłby latać, a jakoś lata i to nie jeden! Wiele urządzeń działa, a według praw fizyki nie powinny działać. Dlatego, że te urządzenia tworzą ludzie z pasją a nie przez znajomość fizyki lub astronomii i trzymanie się narzuconych schematów. Np. gdyby Nikola Tesla nie miał tych pasji i posiadał te wszystkie w/w negatywne cechy ludzkie, prawdopodobnie do dnia dzisiejszego nie znalibyśmy prądu zmiennego, silników i generatorów na ten prąd, oraz wielu innych genialnych, ponadczasowych wynalazków.
    Za 1000 lat, a może nawet wcześniej, ktoś w końcu udowodni już dawno znana prawdę. Nasi potomkowie będą na nasza naukę patrzeć z politowaniem, tak jak my to obecnie czynimy z nauka średniowiecza, a nauka średniowiecza czyniła to z naukami starożytnymi. A może już wkrótce Amerykanie wylądują w końcu na księżycu i przekonają się, jaki on w rzeczywistości jest mały, co zresztą wyraźnie widać na zdjęciach satelitarnych, i to że ziemia jest owszem kulą, ale my jesteśmy w jej środku! Inne planety tez są w środku puste i nie jest wykluczone, że właśnie w ich środkach istnieje życie, a nawet inne cywilizacje. To by również tłumaczyło fakt, dlaczego do tej pory nie znaleziono żadnych form życia na innych planetach. Po prostu życia trzeba szukać w środku planet, a nie na zewnątrz. Jako ciekawostkę podam fakt zbadany przez NASA, że Księżyc jest w środku pusty jak wydmuszka od jajka. Nie jest wykluczone, że Ziemia też jest częścią innej galaktyki i krąży sobie w jej środku a zewnętrzna powierzchnia jej jest jałowa i pokryta olbrzymimi kraterami, tak jak wszystkie inne planety które do tej pory zbadano. Tak prawdopodobnie jest to wszystko zbudowane: ziemia wraz z jej jądrem krąży w środku innej planety, ta planeta znowu w środku innej i tak w nieskończoność.
    To co odbieramy jako gwiazdy, jest centrum ( jądro galaktyki ) naszego układu ziemskiego, które bierzemy ( mylnie) za niebo gwiaździste. W sumie widzimy przez jego centrum jakieś światło, a może nawet tylko światło słoneczne, które się przez nie przebija wzg. odbija.
    Takie sławy jak Isaac Newton i Leonhard Euler przez całe swe życie preferowali teorie pustej ziemi. Pomiary wykonane już ponad 100 lat temu całkowicie potwierdzają tą teorie, lecz nauka nie przyjmuje tych faktów do wiadomości, a wręcz nie dopuszcza takiej myśli do siebie. A wystarczyło by zbudować odpowiednio mocny teleskop z filtrami podczerwieni, aby móc zobaczyć z Polski np. Londyn lub Moskwę, i to stojąc na ziemi, a nie na szczycie najwyższej wieży lub góry! Ale ten fakt był by z pewnością tylko kolejnym wyzwaniem dla naukowców, którzy za wszelką cenę starali by się udowodnić, że to jest kolejny fenomen spowodowany odzwierciedleniem atmosfery, aby bronić swojej religii zwanej nauką i jej przykazań.
  • @Monaco 08:10:09
    Jak powstał wszechświat to nie wiem..
    ale jak powstaje coś z niczego to akurat wiem.
    Bo co to jest "nic" ? Nic to pochodna ludzkiego patrzenia na świat a człowiek widzi świat makroskopowo.. czyli "nic" oznacza nic makroskopowego.
    W rzeczywistości jesteśmy zanurzenie w oceanie energii elektromagnetycznej... i ta energia nie jest zerowa czyli ocean elektromagnetyczny ma jakąś temperaturę (pomierzono naukowo).
    My jednak dalej traktujemy pola elektromagnetyczne jako nic bo nie są trwałe w czasie i w przestrzeni.
    W pewnych warunkach takie pola się zapętlają w postaci "wiru" i taki wir elektromagnetyczny to już jest "coś" taki wir ma ładunek elektryczny czyli wytwarza statyczne pole elektryczne oraz ma masę czyli bezwładność czyli opiera się zmianie prędkości to wprost wynika z zasad oddziaływania wzajemnego pól elektromagnetycznych.
    Taki wir traktujemy jako cząstkę czyli jak materię.
    Istnieje kilka rodzajów takich stabilnych w czasie "wirów" i to są cząstki elementarne. a resztę już znamy ze szkoły...(atomy, pierwiastki...Mendelejew)
    Cała fizyka kwantowa to w istocie fizyka wirów elektromagnetycznych
    albo fizyka stabilnych wirów...
    ta fizyka opisuje z zewnątrz własności wirów nie wnikając w sedno "działania" takiego "wiru".
    To prymitywna objawowa metoda opisywania mikro świata.
    Jak zostaną opisane Wiry" to one wyjaśnią wszystkie kwantowe (objawowe) zjawiska mikroświata.

    Sam się zastanawiam jakie równania Maxwella by takie wiry opisywały..
    To ciekawe zagadnienie.
    Wiry są stabilne i "twarde" bo są samo zaciskające się.
    I trzeba dużej energii by zakłócić ich stabilność tak by wir się rozleciał.
    Mniejsze energie powodują tylko że wir zmienia prędkość czyli zachowuje się jak uderzona piłeczka pingpongowa... jak jak masa.

    Moim zdaniem mikroświat jest elektromagnetyczny i bardzo prosty...
    (kilka typów stabilnych wirów tworzy całą "materię").
    Grawitację też da się opisać na gruncie geometrii i pól elektromagnetycznych.
  • Wewnętrzny kosmos - Niebocentryzm, Teocentryzm_2
    No ale jak nauka wytłumaczy np fenomen z samolotami? Dlaczego gdy one lecą na wysokości 7-u km, z tej wysokości widoczność z samolotu nie powinna przekraczać 296 km, a testy, przy pomocy kamer na podczerwieni, wykazały, że widoczność wynosi 532,9 km, pomimo, że kąt widzenia z tej wysokości absolutnie uniemożliwia widzenie tak wielkich połaci lądu! Kąt widzenia z tej wysokości jest prawie dwukrotnie większy od tej co wykażą nam obliczenia matematyczne i mówi logika. Chyba nikt nie powie, że podczas pomiarów to właśnie Fata Morgana odzwierciedla 237 km lądu!? Każdy kto kiedyś bawił się w obliczanie kuli, oraz zajmował się trochę optyką, potrafi to bez problemu wyliczyć. I ten oto fakt jest jednym z dowodów na to, ze żyjemy w środku kuli ziemskiej, gdyż taką widoczność ma się z tej wysokości, ale tylko w środku kuli. Ktoś podpowiadał mi, że w przypadku wewnętrznego kosmosu i z tej wysokości widoczność powinna być siedmiokrotnie większa, lecz tak nie jest, gdyż ma to związek z eliptycznym przebiegiem promieni światła.
    Już samo tłumaczenie zjawiska Fata-Morgany powinno dać wielu ludziom powód do zastanowienia się nad jej sensem i logiką. A to niby raz ona pokazuje się do góry nogami, ale tylko na małych odległościach, a to drugi znowu realnie i to często na długościach do paruset kilometrów, trwając często paręnaście godzin. Niektóre obserwacje wskazują, iż w Strasburgu widziano port w Konstantynopolu(Stambule) z tak niesamowitą dokładnością detali, jakby było to odbiciem lustrzanym domu sąsiada. Jak to może być możliwe, aby z takiej odległości, wynoszącej do 1.866 km, następował fenomen Fata Morgany, gdzie nauka mówi nam, że jeżeli światło pada na nieprzezroczystą płaszczyznę to jego część jest pochłaniana. Stosunek strumienia odbitego do padającego nazywamy współczynnikiem odbicia. Jeżeli jakaś powierzchnia, na którą pada 100 lm odbija 70 lm to współczynnik odbicia wynosi 0,7 lub wyrażony w procentach 70 proc. Pozostałe 0,3 lub 30 proc. zostało pochłonięte. Coś tu za dużo tych fenomenów podważających podstawowe prawa optyki i innych nauk!
    Wielu z was z pewnością było już nad morzem, w porcie i obserwowało nadpływające statki. Bacznym obserwatorom z pewnością nie uszło uwadze, że nadpływające statki widzimy tak, jakby najpierw kominy ich wynurzały się z głębi, co udowadniało by wypukłość Ziemi i heliocentryczny model wszechświata. Nic innego jak zwykle złudzenie optyczne, spowodowane odbiciem i załamaniem eliptycznym światła w kierunku jądra Ziemi.
    W 1897 roku w USA profesor Morrow i Dr. Teed zbudowali konstrukcje, która miała na celu pomiar wklęsłości, wzg. wypukłości oceanu. No jak myślicie, jakie były wyniki pomiarów? Oto one: Na długości tylko 3,8 km ocean znajdował się 1,22 m powyżej punktu odniesienia! A więc ocean jest wklęsły jak miska do makówek! Udowodnione jest również to, że światło załamuje się eliptycznie w górę, co powoduje złudzenie wypukłej ziemi. Gdy odległość do statku jest odpowiednio duża odnosimy wrażenie, że on wynurza się z morza a nie przypływa z góry, gdyż przy eliptycznym przebiegu światła widoczność naszego wzroku ogranicza się do widzenia tylko górnych partii statków, gdzie dolne są poza zasięgiem naszego wzroku. To zjawisko można obliczyć przy pomocy wzoru na załamanie światła, przy uwzględnieniu wewnętrznej wklęsłości kuli na danej odległości od punktu odniesienia. Obliczenia i odpowiednie pomiary udowadniają ten fakt! A czy ktoś z was zastanawiał kiedyś się nad tym, że gdy stojąc na brzegu morza odnosimy wrażenie tafli morza znajdującej się o wiele, wiele wyżej od linii brzegowej? Jeżeli nie, to polecam zwrócenie na to szczególnej uwagi – co zresztą można zaobserwować również na lądzie.

    Źródło: http://www.kosmos.pl/aktualnosci/wewnetrzny-kosmos/
  • @Uchoigielne 13:04:42
    Wklęsłość oceanów ?
    To tylko grawitacja i niejednorodna budowa płaszcza ziemi.
    Są mapy satelitarne gdzie z satelity pomierzono poziomy wody w oceanach na całym świecie.
    Są liczne anomalie takie dochodzące do kilkudziesięciu metrów.
    Silniejsza grawitacja oznacza rejon z gęstszych struktur płaszcza ziemi.
  • @Alfax 21:31:43
    I dlatego powinno się popierać tych ekoterorystów. Nie dlatego że się wierzy lub neguje że globalne ocieplenie jest skutkiem działalności człowieka, tylko dlatego że przy okazji zaczynamy zwracać uwagę na czystość lasów, rzek i jezior. Chciałbym się doczekać czasów w Polsce kiedy sąsiad doniesie na sąsiada który wywozi śmieci do lasu lub spuszcza szambo do rzeki.
  • @Uchoigielne 12:58:16
    @Uchoigielne 12:58:16

    "Alfax - Refleksje i własne niezależne poglądy.
    Te poglądy są niezależne nawet od własnego rozumu, co?"

    Trudno jest Tobie Uchoigielne zrozumieć sens co oznacza " Refleksje i własne niezależnie poglądy " ?. 

    A sprawa jest nadzwyczaj prosta, człowiek który świadomie lub nawet nieświadomie żyje w kłamstwie bo autorytetem dla niego są inni, ich opinie czy wnioski jest pozbawiony własnego niezależnie myślącego rozumu. 

    Jak widać starasz się obalać dogmaty, kłamstwa i inne propagandowe opinie, to dobrze o Tobie świadczy. W wielu przypadkach zgoda.
    Ja ma także głębokie własne analityczne krytyczne spojrzenie i konkluzje.

    Ja chętnie wysłucham wszystkie opinie i szanuje je, tak jak szanuję ludzi do puki dyskutanci nie zbaczają z tematu tak by móc się wyżyć i by móc obrażać czy wyśmiewać tych z którymi się nie zgadzają. 

    Więc przyjacielu,
    REFLEKSJE I NIE ZALEŻNIE POGLĄDY NIGDY NIE BĘDĄ NALEŻEĆ DO GŁUPCÓW,
    pozbawionych własnej mocy analitycznej, oni pozostaną NIEWOLNIKAMI w pełnym słowa tego znaczeniu. 

    WOLĘ POPEŁNIAĆ WŁASNE BŁĘDY I MYLIĆ SIĘ, NIŻ POPEŁNIAĆ CUDZE i bez krytycznie WE WSZYSTKO CO NAPISANE CZY POWIEDZIANE CZY POKAZANE WIERZYĆ BO TAK KTOŚ TO USTANOWIŁ, SFAŁSZOWAŁ , WYMYŚLIŁ. 

    NIE KAŻDY NIEWIDOMY JEST ŚLEPY tak jak
    NIE KAŻDY WIDOMY JEST WIDZĄCYM 《 PRAWDĘ 》.

    Regards ;))
  • @Uchoigielne 13:00:22
    Cenne uwagi i spostrzeżenia są w cenie. :)))
  • na YouTube
    FICTION ;)))

    https://m.youtube.com/watch?v=h0Z5O7l6jz4
  • @Oscar 13:00:43 NIC NOTHINGS. ... .
    Dzięki za extra info, jednak z pewnym wywodem nie zgadzam się. 
    A dotyczy tej treści. 
    """ W rzeczywistości jesteśmy zanurzenie w oceanie energii elektromagnetycznej... i ta energia nie jest zerowa czyli ocean elektromagnetyczny ma jakąś temperaturę (pomierzono naukowo).
    My jednak dalej traktujemy pola elektromagnetyczne jako nic bo nie są trwałe w czasie i w przestrzeni.
    W pewnych warunkach takie pola się zapętlają w postaci "wiru" i taki wir elektromagnetyczny to już jest "coś" taki wir ma ładunek elektryczny czyli wytwarza statyczne pole elektryczne oraz ma masę czyli bezwładność czyli opiera się zmianie prędkości to wprost wynika z zasad oddziaływania wzajemnego pól elektromagnetycznych. """. 

    Mając możliwość pomiaru to mówimy że mierzymy już COŚ, NIC nie można ani zmierzyć ani zważyć, ( nawet próżnia nie jest NICOŚCI odpowiednikiem).
    Jeżeli ktoś mówi o istnieniu oceanu energii elektromagnetycznej i że ta energia nie jest zerowa, to automatycznie zaprzecza sam sobie o nicości czyli o NIE ISTNIENIU. W pojęciu logicznym NIC a przez to i fizycznym to NIC jest NOTHINGS poprostu nie istnieje, nie ma, Nic jest Nic. 
    A teraz powrócę do pytania skąd wzięło się to według pana teorii to coś czyli ten ocean energii elektromagnetycznej by nastąpiło już na skutek istnienia energii elektromagnetycznej, zawirowanie ? itd... .

    Czytałem, prace i byłem słuchaczem teoretyków astrofizyki, o powstaniu spontanicznym kwantowych cząstek z niczego, ot tak powstają, znikają , mogą być nietrwałe i że kwantowa jedna cząstka może znajdować się jednocześnie w kilku miejscach itd. To że cząstka kwantowa może być jednocześnie w dwóch różnych miejscach to się zgadzam , jest przeprowadzony dowód przy pomocy lasera i faktycznie jest tak jak to zostało naukowo udowodnione.
    Poruszono też kwestię obserwacji tych cząstek i stwierdzono ze w zależności od momentu obserwacji można stwierdzić że widzimy tą samą cząstkę w innej rzeczywistości. 
    A teraz powrócę do nicości z ktorej powstało COŚ. 

    Tyle, że na jednym z sympozjów zapytany naukowiec teoretyk przez obecnego innego naukowca o precyzyjne wyjaśnienie, nie usłyszał odpowiedzi a ten teoretyk który twierdził że z NIC mogą pojawiać się 
    wyżej wymienione czasteczki kwantów. Zakończył wykład pod pretekstem braku czasu, . 

    Więc nie ma tak łatwo, zresztą przyznaję że identyczny problem jest gdy ktoś zada pytanie, a skąd wziął się Bóg ? DLA WIERZĄCYCH jest to pytanie które pozostaje bez sensownej odpowiedzi. Bo twierdzenie bez dowodów że Bóg istnial zawsze i stworzył się z niczego, dobre jest dla dzieci i nie wyjaśnia tej kwestii. 

    Dziś nauka, chociaż daleko jej jeszcze do pewności, sugeruje że wszechświat nie jest wieczny, nawet nasz wszechświat albo się zapadnie albo rozproszy w " nicość " lub zmieni się w coś innego. Ale to są tylko teoretyczne dywagacje, które są intrygujące i pobudzące do myślenia, a myślenie jest motorem napędów we wsztstkich dziedzinach nauki i teoretycznej spekulacji. Więc pozostaje nam intensywnie myśleć i próbować pogłębiać wiedzę a przy spotkaniu się z wyżej rozwiniętą cywilizacją jak z przybyszami z kosmosu korzystać z ich nauki i wiedzy.

    https://m.youtube.com/watch?v=SCON3zJYqD0 ;)))

    Dziekuje, za uwagę i czas poświęcony. 

    Pozdrawiam :)))
  • @Alfax 22:53:15
    "Czytałem, prace i byłem słuchaczem teoretyków astrofizyki, o powstaniu spontanicznym kwantowych cząstek z niczego, ot tak powstają, znikają..."

    Przyznam się, że tego zupełnie nie rozumiem. Ale też czytałem o czymś podobnym- nazywało się to "kwantowa reakcja kreacji".
    Kreowana była cząstka - prawdopodobieństwo jej kreacji było odwrotnie proporcjonalne do jej masy... A tu masz babo placek: powstał wszechświat :-)
  • @Alfax 22:53:15
    ---------------
    "Dziś nauka, chociaż daleko jej jeszcze do pewności, sugeruje że wszechświat nie jest wieczny, nawet nasz wszechświat albo się zapadnie albo rozproszy w " nicość " lub zmieni się w coś innego."
    ---------------
    Kosmos należy podzielić na część materialną i niematerialną.Świata materialnego nie dotyczy pojęcie nieskończoności - ono występuje tylko w świecie niematerialnym. Dlatego świat materialny podlega starzeniu się - natomiast świat niematerialny takiemu starzeniu się - nie podlega. Ponadto - energia pochodząca ze świata niematerialnego - porusza się w świecie materialnym z taką szybkością, że prędkość światła wydaje się stać w miejscu.
    Wniosek?
    Ludzi nie zaprojektowano w ten sposób aby mieli oni jednocześnie wgląd do tych obu światów - a tylko to zapewniałoby poznanie tego - co widzimy i tego czego nie widzimy - tu i teraz.
    Na koniec - gdyby tak wyłączyć jednym pstrykiem - energię płynącą ze świata niematerialnego - to świat materialny zapadłby się w sobie - wytwarzając przy tym ogromną energię i wszystko wróciłoby do stanu początkowego - czyli świat materialny zniknąłby jak przysłowiowa kamfora.
  • @zbig71 03:44:32
    Zapodają. że ryby są nafaszeowane rtęcią i nie zalecają jedzenia dużych ryb np. tuńczyk. Napewno nie trzeba kupować ryb hodowlanych. Bo te są faszerowane antybiotykami i innym świństwem, aby szybko rosłyOglądałam film o hodowli łososi. Te ryby żyją w takiej szarej brei nie w wodzie. Stale im sypią jakieś paskudztwa do wody. Kiedyś kupowałam łososia, ale po obejrzeniu tego zaprzestałam.
    W Polsce wzrost zachorowań na raka jest katastrofalny. Miniej więcej dwa tygodnie temu spotkałam człapiącą do przychodni pielęgnarkę. która mi powiedziała, że ma raka. Przy olazjii zapytałam o znajomą z tego samego budynku i dowiedziałam się, że też ma raka.
    Ale jak obserwuję w sklepach ludzie są nieuświadomieni. Kupują np, mleko UTCH kiedy na półce stoi mleko świeże w tej samej cenie, albo zupy w proszku. Ja nawet twarróg robię z jogurtu. bo jak kupiłam sklepowy, to całą potrawę zmarnowałam, Chleba też nie kupuję w sklepie tylko sama piekę. I jeżeli choruję to tylko na tzw. przeziębienie, z czy sama sobie radę. Nigdy nie korzystałam z pomocy służby zdrowia a haracz im płacę.
  • @wercia 14:20:39
    Chcieliśmy unii to ją mamy. Takie środki jakie zaleca unia do konsumpcji, to się w głowie nie mieści. Ostatnio kupiłem boczek by zrobić trochę smalcu, niestety boczek się nie wytopił, tylko się ugotował we własnej wodzie. Więcej do tego sklepu już nie poszedłem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY